Wujek Dobra Rada na cenzurowanym

Nie należę do osób nieumiejących czytać. Zdarza mi się nawet czytać ze zrozumieniem, i to rozmaite manuale i poradniki. Często jednak przychodzi moment, że pojawia się problem, którego nie przewidzieli twórcy (oprogramowania, sprzętu itp.). Albo go przewidzieli, ale sami nie znają rozwiązania. Słowem, nadchodzi chwila, kiedy szukam pomocy u drugiego człowieka.
W tym miejscu chciałabym podziękować serdecznie tym osobom, które nieraz pomogły mi, kiedy sama byłam w kropce. Naprawdę doceniam i samą chęć pomocy, dziękuję też za czas, który mi poświęciliście. Zaoszczędziliście mi często sporo nerwów i wiele godzin guglania. Nie bierzcie więc do siebie tego, co poniżej.
Bo w tym miejscu zamierzam napisać o palantach, którzy tylko udają, że chcą pomóc, albo którzy bardzo chcą pomóc, tyle że nie rozumieją istoty problemu.

    PRZYKŁADY

indusia: Czy da się wyeksportować bibliotekę z Amaroka tak, aby można ją było zaimportować do iTunes, zachowując np. okładki, rating itp.?
Wujek Dobra Rada: W iTunes można dodać okładki, omijając konieczność posiadania karty [chyba kredytowej - przypisek redakcji].

Komentarz: Kupę mnie obchodzi, co można zrobić w iTunes. Stworzyłam moją bibliotekę pod Amarokiem sporym nakładem sił – scaliłam nazwy wykonawców, płyty, pobrałam okładki, dodałam (lub podmieniłam ręcznie) te okładki, których Amarok nie znalazł albo zidentyfikował źle. Słowem, spędziłam mnóstwo czasu na porządkowanie moich zbiorów muzycznych i stworzyłam moją idealną bibliotekę, a ktoś mi radzi, żebym zrobiła to jeszcze raz na toporniejszym programie. Wyobraźcie sobie, że na takie rozwiązanie sama wpadłam.
A wystarczyłoby po prostu napisać: nie, nie ma możliwości zaimportowania do iTunes biblioteki stworzonej pod Amarokiem, gdyż “coś tam coś tam” (jakieś mądre słowa o endemicznym sposobie zapisywania informacji przez dany program).
Dostając taką odpowiedź, jak zacytowałam, wciąż nie wiem, czy da się to zrobić. Może faktycznie się nie da i autor napisał, co on by zrobił na moim miejscu. A może on po prostu tego nie próbował.

indusia: Czy komuś udało się połączyć z Internetem z iPoda, korzystając z karty wi-fi w swoim kompie (windows/ubuntu)? Próbuję stworzyć sieć, iPod się łączy (choć pisze, że nie może się połączyć), po czym zrywa połączenie. Jakieś wskazówki?
Wujek Dobra Rada: Ja właśnie połączyłem się przez Macbooka, wszystko hula i jest banalnie proste. Korzystałem z programu xy [dostępny tylko pod MacOS-em, czytałam o nim już wcześniej - przypisek redakcji].
indusia: Cieszę się, że pod MacOS-em da się to zrobić. Zwracam się jednak do tych, którym udało się to zrobić pod Windowsem i/lub Ubuntu.
Wujek Dobra Rada: Kiedyś to zrobiłem pod Windowsem, też było banalnie proste, ale już nie pamiętam jak. A w ogóle to podepnij się kablem i wgrywaj muzykę przez iTunes.

Komentarz: Chyba nie trzeba nic komentować. Dodam tylko, że moja wymiana postów z tym wujaszkiem była znacznie dłuższa. Ale gość pisał w kółko to samo. Musi mieć małego [macbooka], skoro tyle razy uznał za stosowne napisać, że coś, nad czym biedzę się z kumplem od dwóch dni, jest banalnie proste.
No i oczywiście standardowa rada: nie możesz zrobić X? Zrób Y. A pocałujcie mnie w mój cellulit. Bez wifi nie mogę podmontować iPoda pod Linuksa, nie mogę ściągnąć oprogramowania i w ogóle jestem w czarnej jamie, a ten mi radzi połączyć się przez kabel. Niech on w końcu połączy się przez kabel ze swoim mózgiem.

Podobną sytuację miałam ostatnio z moim facetem. Nie hula mi oprogramowanie do Sony Ericssona. Kiedy łączę się przez Bluetooth w trybie telefon, spod kompa mogę jedynie podejrzeć zawartość telefonu. Kiedy łączę się w trybie transefer plików, nie widzę tego, co w pamięci telefonu. Ukochany stwierdził: łącz się kablem USB. No jasne, mam w kompie Bluetooth, wifi, czytnik kart, a utonę w gąszczu kabli. Skoro jesteście takimi fanami kabli, to je wam oddam. A wy możecie się na nich nawet powiesić. Sorry, kochanie.

Ludzie! Opanujcie się! Przecież nie musicie odpowiadać na posty z pytaniami, na które nie znacie odpowiedzi. Swoją drogą w FAQ rozmaitych forów zawsze jest 500 punktów o tym, jak zadawać pytania i jak ich nie zadawać. Za to o wiele mniej wskazówek na temat odpowiedzi. Przecież wśród pytających odsetek debili jest zwykle podobny, co wśród odpowiadających. Zresztą ktoś kiedyś powiedział, że nie ma głupich pytań, są tylko…

To korzystając z okazji:
CZY KTOŚ UDOSTĘPNIŁ INTERNET iPODOWI PRZEZ KARTĘ WIFI?
CZY JESTEM SKAZANA NA ROUTER?

~ - autor: indusia w dniu maj 4, 2008.

Odpowiedzi: 16 to “Wujek Dobra Rada na cenzurowanym”

  1. Witam,

    ktory to iPod? iPod touch? Udalo Ci sie zestawic samo polaczenie ad-hoc z komputerem?

  2. Cześć.
    To iPod touch (mój najmniej przemyślany zakup od dawna). Niestety, nie udało mi się ustawić połączenia ad-hoc.
    A własciwie wygląda to tak: iPod widzi sieć. Próbuje się z nią połączyć. Po czym pisze: “nie można się połączyć z siecią xyz”, a następnie… się z nią łączy. Pingowałam, jest transfer (z dużą stratą, ale jest). Winda mi nawet pisze, że siła sygnału znakomita.
    I pod Ubuntu, i pod Windą. I w obu systemach następnie dzieje się to samo – po dłuższej lub krótszej chwili – iPod zrywa połączenie. Testowane na dwóch różnych komputerach, z różnymi kartami wifi. Sam iPod też prawdopodobnie jest sprawny – połączylam się z siecią przez jakiś hot spot w Warszawie.
    Próbowałam ustawiać statyczne IP, wpisywać podmaski, rutery, próbowałamz hasłem i bez zabezpieczenia. Skończyły mi się pomysły i chyba dopóki nie kupię routera (czego wcale nie planowałam), będę łazić po mieście w poszukiwaniu hotspotów. ;>
    Części rzeczy, które robiłam, oczywiście nie rozumiem. Pomagał mi kolega, każąc wpisywać różne wartości.

  3. Jesli widzisz go przez siec i daje sie pingowac, tzn. ze polaczenie Ad-hoc udalo Ci sie zestawic. Kwestia udostepnienia polaczenia to tak jakby osobna sprawa.
    Ludzie piszcza, ze iPhone/iTouch przewaznie gubi im polaczenia wifi w trakcie usypiania – oszczedzanie baterii. Sprobowalbym podlaczyc go do ladowania i wtedy powalczyc z wifi tak zeby nie zasnal. Ewentualnie wylaczyc jeszcze mozliwosc usypiania karty w kompie jesli zostaje sam sobie na dluzsza chwile (System->Manager urzadzen->Prawym na karcie wifi->Wlasciwosci w ktorejs zakladce powinno byc cos ala pozwol na wylaczenie urzadzenia w celu oszczedzania energii).
    Apple podpowiada, ze moze czasem pomoc zresetowanie ustawien sieci w iPodzie (strona tutaj http://support.apple.com/kb/TS1398 – jesli jeszcze nie widzialas).
    Na marginesie Amarok moze obslugiwac iPoda (http://www.simplehelp.net/2007/07/04/how-to-use-amarok-to-manage-your-ipod-in-ubuntu/). Jest jeszcze GTKpod. Niestety importu z Amaroka do iTunes chyba nikt jeszcze nie wymyslil. Jest jedynie w druga strone (http://thedarkmaster.wordpress.com/2007/04/08/switching-from-itunes-to-amarok-tips-and-tricks/)

  4. To nie jest do końca tak, jak piszesz z tym połączeniem. On się rozłącza po chwili – po minucie, pół minuty. Nie zasypia, ponieważ połączenie przez wifi żre baterię jak szalone, przeważnie podczas tych wszystkich prób go ładowałam.
    Resetowanie sieci w iPodzie – oczywiście, przerobione.
    Tak, wiem, że Amarok może obsługiwać iPoda. Korzystałam z tej strony, którą podlinkowałeś. GTKpod też mam. Tyle że te programy nie widzą iPoda spod USB. Muszę najpierw mieć wifi.

    Podaję za niejakim nightem (http://night.jogger.pl/2007/12/30/iphone-pod-debian-gnu-linux/):

    Spod naszego użytkownika możemy teraz zamontować iPhone’a:
    sshfs root@{IP}:Media /media/ipod

    Gdzie za {IP} wpisujemy IP naszego iPhone’a podłączonego do sieci Wi-Fi. Niestety – do tej operacji będziemy potrzebować WiFi, do tej pory nie można wgrywać muzyki poprzez kabel USB.

    Jeszcze popróbuję z ustawieniami karty, tyle że ciężko powiedzieć, żeby miała czas zasnąć. W każdym razie dzięki. Zawsze to jakiś trop. :)

  5. Na razie innych pomyslow u mnie brak. Sprawdzilbym jeszcze po ktorej stronie rozlacza, tak na wszelki wypadek i pokombinowal z iPodem i siecia bez zabezpieczen. Dziwi mnie to, ze pod Ubuntu objaw jest ten sam.

  6. Jeszcze się nie poddałam, ale powoli oswajam się z myślą o kupnie routera.
    Myślę, że problem jest właśnie po stronie iPoda. Ale czemu w takim razie bez większych problemów łączy się z hotspotami, nawet właziłam na jakieś strony internetowe.
    W każdym razie dziękuję jeszcze raz za zainteresowanie. To spora odwaga odezwać się pod takim malkontenckim wpisie. :)

  7. Pokombinowal bym jeszcze z ta siecia ad-hoc, ale pod Ubuntu. W koncu ludzie jakos to robia, prawda :)
    Viste mam u siebie na stacjonarnym kompie i niestety w ad-hocku, tez mi automagicznie rozlacza laptopa. Przyczyny jeszcze nie znalazlem.

  8. Polecam ci nie przejmowac sie wpisami palantow, bo takich odpowiadajacych glupkow jest zawsze wiecej niz glupkow pytajacych — pytajacy wie ze nie wie i nie blysnie, za to odpowiadajacy glupek wie ze ten pytajacy nie wie ze odpowiadajacy tez nie wie i proboje dowartosciowac swoje ego umniejszeniem inteligencji pytajacego, mysli pewnie ze w ten sposob on wydaje sie inteligentniejszy.

    Jak masz z czyms problem to wbijaj odrazu na forum ubuntu(pewnie juz dawno to zrobilas) i polecam jeszcze dwie grupy dyskusyjne pl.comp.os.linux i alt.pl.comp.os.linux. Odsetek palantow jest tam nie zbyt duzy(w przeciwienstwie do innych grup) i dodatkowo jest duzy ruch, wiec pytania zadko pozostaja bez odpowiedzi. Do subskrybowania grup dyskusyjnych polecam ci program sylpheed.

  9. O, fajnie. Wypróbuję sobie nowy czytnik.
    Wpadnę na apcol pewnie w weekend – może pomogą mi z moim nieszczęsnym iPodem i kartą wifi.

  10. Sylpheed jest bardzo minimalistycznym czytnikiem, wiec damskie oko moze go szybko odrzucic. Mozesz tez wyprobowac jego troche bardziej rozbudowany klon Claws Mail.

  11. Jeden i drugi to klienci email z obsluga news.
    Alternatywnie do kolegow polecam Pan jako typowy newsreader.

  12. Ja słyszałem złe opinie o Panie.

    Instaluj tina! ;P

  13. Zainspirowaliście mnie do napisania kolejnej notki!

  14. ok a wiec ipod : http://ipodlinux.org/Main_Page sprawdzone u kilku znajomych zero problemow w relacjach ipod>windows ipod>linux

    jakies nastepne pytania ?
    pozatym mylisz sie twierdzac ze sa bledy ktorych nie potrafia rozwiazac tworcy softu. problemem jest lubudubu. zaitneresuja sie debianem . lubudubu ma niedorobione pakiety to jest powszechnie znany fakt. podejscie windowsiary > uzywanie lubudubu
    podejscie linuxiary > uzywanie debiana . fin.

  15. co do amaroka. fajnie masz uzywasz lubuntu . (gnome/gtk) i amaroka ( qt/kde) czyli uzywajac amarok ( laduje kadelibs do pamieci) masz wlaczony kde i gnome jednoczesnie . viva la lubudubu zainteresuj sie mpd + sonata

  16. Idź stąd, dziecko.

Dodaj komentarz